Piłka nożna na placu

Jurek Kuna
Piłka nożna na placu

droga "na plac" czyli na Mały Rynek

W czasie, o którym opowiadam, byłem tylko obserwatorem i sam nie grałem, miałem dopiero pięć czy sześć lat, ale starsi chłopcy grali w piłkę nożną „na placu". Z nimi oczywiście nieodłącznie Pan piekarz, Franciszek Siemiński. Grał ochoczo, wszyscy się świetnie bawili, ja się wpatrywałem i tego dnia jeden, najciekawszy moment utkwił mi w pamięci: już - już Pan Franciszek biegnie do piłki, już - już ma być akcja, już Pan Franciszek powtarza ciągle: „ciach, charaszo, podaj, no, fajnie, jest!, ciach, charaszo!". Rozmach - a w tamtym czasie trampki i tenisówki były rzadkością, wszyscy grali w ciężkich półbutach (niejeden dostał po kostce czy w kolano) - no więc: potężny wymach, kopniecie i... piłka została na miejscu, a pantofel poszybował daleko, daleko, aż na sąsiedni dach. Tamtego dnia wydarzyło się to kilka razy.
„Ciach charaszo" to było ulubione powiedzenie Pana Franciszka Siemińskiego. Był bardzo towarzyskim człowiekiem, bardzo żywotnym; pięknie grał na skrzypcach i na akordeonie. Mój pierwszy w życiu akordeon miałem odkupiony właśnie od niego. Taki stary, poniemiecki, malutki akordeonik, jakby do nauki. Tata mi kupił.
Piłka nożna odbywała się na „placu". Mówiło się „idę grać w piłkę na placu". Pan Sieminski był seniorem, reszta to młodsze chłopaki. Ale on świetnie sobie radził. Taki dribling odstawiał, że nie było mocnych.
Wesołe to były czasy.
jatki - miejsce dla obserwatorów i kibiców

 

Wyszukiwarka

Aktualności

16.11.2008

środa, 18 listopada 1942 ...

...
rynek, lata okupacji. Repr. zb. MN
Wiadomo, w listopadzie koło godziny piątej rano jest jeszcze ciemno. A nas tak właśnie, między piątą a szóstą, obudziły strzały z broni maszynowej.

 

11.11.2008
fot. N.Kiljan
II Część „Dziadów" Adama Mickiewicza, wystawiona została 11 listopada w kościele św. Anny w Kazimierzu, przez grupę artystyczno - teatralną „Enigma", działającą od września w Kazimierskim Ośrodku Kultury.

11.11.2008


Kliknij na miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie. Kliknij "zamknij", aby wyjść.

Poniedziałkowe spotkanie odbyło się w atmosferze skupienia. Pani opowiedziała nam treść II cz. "Dziadów" Adama Mickiewicza.