Z. Mitosek Zając

(fragment "Pelargonii")
ZAJĄC
Zima, mróz, zamknęli z zimna szkołę. Sanki mi się połamały, nie ma co robić. Stryjek przynosi z polowania zające. Jasio mówi: my też zapolujemy, z Milkiem. Milek to jest duży kundel, zastąpił u ciotki foksteriera. Idziemy w górę. Brniemy po zaspach, Milek węszy, zająca ani śladu. Gonimy po wszyst-kich polach, aż do sadu Snopka. Zimno, w nosie zamarza, nie ma zająca. Ale Jasio się upiera, musi być, przecież myśliwi łapią. Nagle Milek ginie w krzakach. Gonimy, pod miedzą jest nora. Milek strasznie ujada i coś wyciąga. To coś drga, pełno krwi, Milek szczeka i nie puszcza. Mamy zająca! Mówię do Jasia: bierz. A on: to ty bierz. Stoimy. I nic. Uciekamy. Milek za nami, puszcza zdobycz. Wracamy do domu, niby dumni, ale coś nie tak. Złapaliśmy zająca, prawdziwnego! Matka pyta: gdzie go macie? A my: został w polu. A matka: to ci myśliwi. Po zająca poszedł ojciec, następnego dnia. Uciekłam, nie oglądałam zdobyczy. Matka zrobiła pasztet, ale nie chciałam go jeść.

Wyszukiwarka

Aktualności

11.11.2008


Kliknij na miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie. Kliknij "zamknij", aby wyjść.

Poniedziałkowe spotkanie odbyło się w atmosferze skupienia. Pani opowiedziała nam treść II cz. "Dziadów" Adama Mickiewicza.
08.11.2008

Ewa Wolny

W niedzielne popołudnie 2 listopada, salon domu Marii i Jerzego Kuncewiczów pękał w szwach. Przyszli doń ci wszyscy, którzy tego wyjątkowego dnia, w Zaduszki, chcieli wspomnieć dawnych bywalców Wąwozu Małachowskiego.
01.11.2008

 

Księga raju

 

 Icyk Manger

Czas spędzony w raju był najpiękniejszym okresem mego życia. Bardzo często zamykam oczy i przeżywam na nowo te szczęśliwe chwile. Wtedy w sennych marzeniach zapominam nawet o tym, że obcięto mi skrzydła przed wyprawieniem w inny świat...