Cyberprzemoc

Wywiadówka semestralna w szkole w Kazimierzu. Przed spotkaniami klasowymi ogólne zebranie w auli, poświęcone tematowi ważnemu i aktualnemu: Rodzina w sieci.

Zdaje się, że nadszedł czas stawienia czoła rzeczywistości, w której fora internetowe ważą nastroje społeczne oraz warzą nastroje ludzkie.
Daliśmy się niemal wszyscy złapać w sieć o gęstych oczkach - w internetową sieć forów.
I my, dorośli, i nasze dzieci. Dojrzewamy do tego, by właściwie ocenić problem. Skalę. Konsekwencje.

W klasach ciąg dalszy: od nowego półrocza ocena z zachowania będzie wystawiana na podstawie punktacji dodatniej lub ujemnej. Niemal każde zachowanie ma swoją wartość. Prawie że na szczycie negatywnej punktacji CYBERPRZEMOC - 50 (minus 50 na sto możliwych).
Więc jednak to jest zjawisko powszechne. Więc jednak jest to problem prowadzący do przygnębienia, nerwicy, zaszywania się w domu, niezasłużonego wstydu, ohydnego uczucia budzącej się nienawiści. Wstrętnej, spalającej potrzeby zemsty... Charaktery słabe czasem uciekają się do prób samobójczych. Niektórym się udaje.

W szkole o dzieciach. A co z nami, dorosłymi? Przecież i my nie zdążyliśmy się uodpornić na razy zadawane nie wiadomo skąd, kiedy, od kogo i za co. I czemu? Czemu to ma służyć??? Kto komu dał prawo publicznego oceniania? Na podstawie jakich kwalifikacji? Kto kieruje sumieniami sędziów? Tłumaczą się różnie, również siłami nadprzyrodzonymi. To już zakrawa na świętokradztwo, ale częściej skarlałe dusze nie tłumaczą się niczym.

Czy od pseudosądów zmieni się czyjeś postępowanie? O nie. Można co najwyżej: albo się w odwecie powyżywać i nakręcić spiralę, albo wycofać się z życia publicznego. Można też mieć to w nosie, i choć fama niesie, robić swoje. A właściciele forów zarabiają krocie, pomnażają słupki finansowe lub słupki samooceny. Rosną statystyki, rośnie oglądalność, rosną ceny reklam i konto bankowe właściciela. Rośnie też naiwne poczucie ludzi mdłych, że coś mogą, że coś znaczą. A jak wytłumaczą sobie, albo swoim dzieciom wpisy szydzące z nich, że mają zeza? Albo za dużo sadła. Albo braki w uzębieniu. Albo nadpobudliwe potomstwo. Albo obgryzione paznokcie. Albo nierówno pod sufitem. Forum-społeczność będzie pękać ze śmiechu. Niech, aż się rozpęknie. Poczucie humoru wytarte o bruk. Sądzenie z piekła rodem.

Nie wolno od tych nieszczęśników wymagać za wiele. Nie czytają, ba! Nie oglądają nawet seriali - bo kiedy? Trzeba trwać na posterunku forum.
Brak czasu na rzeczywiste problemy, te własne, te w realu. Bo kiedy? I tak rosną kolejni forumowicze.
A prawda jest tak prosta, że aż głupia: fora to obciach. Pisanie na forach to obciach i tego się trzymamy. Mała społeczność Kazimierza obnosi się ze swoimi wstydami i kulawością na cały świat. Anonimowe plucie, a potem ukłony na ulicy i ściskanie ręki na powitanie... Każdego może dosięgnąć nick nienawistnika, nikt już nie może się czuć bezpiecznie.
Przyzwoitość. Zawsze można w internecie sprawdzić, co to znaczy. Znaczy się znaczyło - póki egzystowało, zwłaszcza w sieci.

Na koniec wszystkich, którzy na lokalnych forach zostali oszkalowani, obrażeni czy dotknięci, - prosimy o kontakt. Nie tylko dzieci w szkołach muszą być oceniane. Te minus 50 trzeba przyznać również dorosłym - wzorom do naśladowania dla młodszych.
biurko@wkazimierzu.pl

czytaj też... Gdzie jest pies pogrzebany


bożena gałuszewska kazimierz dolny

 

Wyszukiwarka

Aktualności

08.11.2008

Ewa Wolny

W niedzielne popołudnie 2 listopada, salon domu Marii i Jerzego Kuncewiczów pękał w szwach. Przyszli doń ci wszyscy, którzy tego wyjątkowego dnia, w Zaduszki, chcieli wspomnieć dawnych bywalców Wąwozu Małachowskiego.
01.11.2008

 

Księga raju

 

 Icyk Manger

Czas spędzony w raju był najpiękniejszym okresem mego życia. Bardzo często zamykam oczy i przeżywam na nowo te szczęśliwe chwile. Wtedy w sennych marzeniach zapominam nawet o tym, że obcięto mi skrzydła przed wyprawieniem w inny świat...
01.01.1970
10 i 11 grudnia na kazimierskm rynku odbędzie się
V Jarmark Świąteczny.
Towarzyszyć mu będzie wiele interesujących wydarzeń.

<< <  Strona 131 z 131