Kusak

przebrania "na kusaka", lata 50-te
Zawsze wypada we wtorek przed środą popielcową i jest wesołym wieczorem z kolacją w gronie znajomych.
Kusak to inaczej ostatki. Tego wieczora ja i moje koleżanki przebierałyśmy się, malowałyśmy sobie wąsy i brody. Same baby, tylko poprzebierane, niektóre za chłopów. Inne za Cygankę, za przekupkę, za kwiaciarkę, kto jaka miał fantazję. Było to tak: naprzód zbierałyśmy się np. u mnie, przebierałyśmy się i szłyśmy dajmy na to do Haliny. Bierzemy Halinę ze sobą i idziemy do Władzi. Potem do Bogusi i do następnej. Pukałyśmy do drzwi różnych znajomych i jak ktoś chciał dołączyć to się malował szedł z nami.
Jak się już pozbierałyśmy, to szłyśmy do domu jednej z nas i jadłyśmy poczęstunek, ostatni przed postem. Śledzik, pączki, bigos - wszystko same przygotowywałyśmy. Tylko dobre jedzenie. Śmiałyśmy się, żartowałyśmy, a potem się przebierałyśmy w normalne ubrania i wracałyśmy do domów.
Nieraz byłyśmy tak poprzebierane, że nie wiedziałyśmy kto jest kto. Uciecha była wielka. Dziś też się spotkałyśmy, ale jesteśmy już starszymi paniami, więc bez wygłupów i przebieranek, za to z dobrym jedzeniem (tyle, że co druga z nas na jakiejś diecie...) Wspominałyśmy kusaki naszej młodości i świetnie się przy tym bawiłyśmy.
na podstawie wpomnień Pani H. G. oprac bg

Wyszukiwarka

Aktualności

20.07.2013
W numerze 2 (2013r.) Zeszytów Literackich ukazało się bardzo interesujące opowiadanie Waldemara Siemińskiego pt. "Tam i z powrotem".
Przytaczając fragment, zachęcamy do przeczytania całości tekstu w Zeszytach.
01.07.2013
Zapraszamy do Kazimierskiego Ośrodka Kultury, Promocji i Turystyki - Biblioteki Publicznej na wystawę malarstwa Piotra Sujki: „Ulice Albanii".
Wernisaż odbędzie się 5 lipca 2013 r. o godz. 16.00 w siedzibie biblioteki.
29.06.2013

W naszym ogródku kawiarnianym Pod Bzem, ulokowanym w zaciszu, choć przy rynku...

<< <  Strona 2 z 131  > >>