Kamieniołomy

Kwitło lato. W kamieniołomach rosły zioła. Brałyśmy koszyki i szłyśmy. Najpierw - jak okiem sięgnąć - fioletowo - różowa toń lebiodki. Ileż tego było! Wyższe od nas, wybujałe, pachnące. Jak namalowane, na białym tle wapiennej opoki. Dalej dziurawiec złoto - rudy. Pamiętam, że tam właśnie opowiedziałaś mi o jego dziurawych listkach: to Diabeł na początku świata je podziurawił. Ze złości, za to, że Pan Bóg takie cudowne lekarstwo w darze ludziom stworzył. A niziutko, przy samej ziemi macierzanka. Brodziłyśmy w niej, uginała się pod stopami, rysowała wzory wschodniego dywanu, zielone i lila; w głowie się kręciło od zapachu. Kawałek dalej krzak z czerwonymi, błyszczącymi kulkami, kulki jak szklane paciorki na gorsetach pań z Festiwalu Kapel. Podchodziłyśmy nucąc pod nosem na ludową nutę „...rosła kalina z liściem szerokim, pod modrym w gaju rosła potokiem, ranny deszcz piła, rosę zbierała..." nie pamiętam dalej. Coś, że „listki kąpała". Nie pamiętam. Ostatnio tam nie chodziłyśmy. Dwa lata? Pięć? Jeepy nam rozjeździły lebiodkę. Czterokołowce stratowały macierzankę. A jałowego piachu przecież w koszyku nie przyniesiemy, z niego nie uwijemy wianka, co nam całą zimę będzie w kuchni świecił letnim słońcem...
Resztę tej śpiewki o kalinie sobie przypomnę, widoku kamieniołomów tonących w ziołach nigdy nie zapomniałam. Kiedyś opowiem tę bajkę naszym dzieciom. Nie zobaczą, nie poczują. Po prostu im opowiem.
bg


Kliknij na miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie. Kliknij "zamknij", aby wyjść.


bożena gałuszewska kazimierz dolny

Wyszukiwarka

Aktualności

04.03.2021
Urząd Miasta w Kazimierzu Dolnym, Kazimierski Ośrodek Kultury, Promocji i Turystyki oraz Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym są organizatorami tegorocznego
wydarzenia pt. „Kazimierz Kobietom" z okazji zbliżającego się Dnia Kobiet.
Do projektu dołączyli również kazimierscy przedsiębiorcy, którzy na hasło „Kazimierz kobietom" oferują zniżki, bonusy lub prezenty.
M. in. Pizza Oregoana zaprasza z hasłem!
16.05.2015
"1945. Wojna i pokój." - to tytuł najnowszej książki Magdaleny Grzebałkowskiej, znanej w Kazimierzu m.in. ze świetnego artykułu w GW, poświęconego losom naszych kamieniołomów.
28.07.2014
Błyskotliwe, dowcipne teksty (i pieprzne podteksty), zrozumiałe dla tych, którzy nie celebrują domniemanej „magii" Kazimierza, a po prostu biorą go i rozumieją takim, jakim jest.
Muzyka z przestrzeni pomiędzy parodią a pastiszem, doceniana przez posiadaczy poczucia humoru oraz osoby muzykalne, czułe na nuty wpadające w ucho.
Oprócz zespołowych wykonawców obecnych jest tu parę miejscowych głosów, czasem bardzo rozpoznawalnych.
Sprawdźcie!

Strona 1 z 132  > >>