"Hiob" - teatr Woskresinnia

Hiob - siwo - włoso -brody mężczyzna o żywej, pięknej twarzy i żona Hioba - długowłosa kobieta o wielkich oczach; spowici w światło i w ciemność, w swą nagość przed Bogiem i łachman ziemski, poniżeni i wywyższeni. I te wszystkie nieszczęścia, obleczone grozą i rozpaczą - w widzu odzywa się nieświadomy sprzeciw przed zbliżaniem się rozbieganych dopustów, przeciw skrzyżowaniu z nimi wzroku. I te same bóle, które wreszcie - dzięki ufności Hioba - stają się chwałą, odzianą w czystą biel. Cóż z tego, że rozwiązania formalne wydają się być jednoznaczne i banalne? Nie skomplikowane i nie przeintelektualizowane., ale też ani prymitywne, ani głupie. Pamiętajmy, że mamy do czynienia z teatrem plenerowym, gdzie trzeba przyjąć, że publiczność bywa przypadkowa i wśród koneserów, zdarzają się przechodnie i gapie, a scena uliczna ku nim właśnie się zwraca. Środki formalne istotnie nie wymagają od widza ekwilibrystyki intelektualnej, ale są czytelne i przejmujące, choć oczywiste. Estetyka przedstawienia doskonale spaja się z jego przesłaniem, przywodząc na myśl marność tego świata i pokorne szeptanie „Bóg dał - Bóg wziął" . Popiół, nicość, przemijanie - ponure myśli i skojarzenia, refleksje, które tchnęłyby beznadzieją, gdyby nie podniosły moment wywyższenia, kiedy zmaltretowane oczy Hioba wreszcie się uśmiechają.
Przeszywająca muzyka, raz jak z „Ostatniego kuszenia...", raz jak z prawosławnej cerkwi. Cały spektakl mroczny, choć rozświetlany ogniem i racami, w pełni oddający nieszczęsną kondycję człowieka, któremu prócz pokory, ufności i nadziei nie pozostaje nic.
P.S. Zdjęcia, niestety, nawet w części nie oddają ekspresji i plastyki spektaklu, który miał miejsce na kazimierskim rynku, 24 lipca 2009 roku.
zobacz więcej zdjęć aut. Wojciech Tobiański
bg
Wiecej o teatrze i spektaklu:


Kliknij na miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie. Kliknij "zamknij", aby wyjść.

bożena gałuszewska Kazimierz Dolny

 

Wyszukiwarka

Aktualności

08.11.2008

Ewa Wolny

W niedzielne popołudnie 2 listopada, salon domu Marii i Jerzego Kuncewiczów pękał w szwach. Przyszli doń ci wszyscy, którzy tego wyjątkowego dnia, w Zaduszki, chcieli wspomnieć dawnych bywalców Wąwozu Małachowskiego.
01.11.2008

 

Księga raju

 

 Icyk Manger

Czas spędzony w raju był najpiękniejszym okresem mego życia. Bardzo często zamykam oczy i przeżywam na nowo te szczęśliwe chwile. Wtedy w sennych marzeniach zapominam nawet o tym, że obcięto mi skrzydła przed wyprawieniem w inny świat...
01.01.1970
10 i 11 grudnia na kazimierskm rynku odbędzie się
V Jarmark Świąteczny.
Towarzyszyć mu będzie wiele interesujących wydarzeń.

<< <  Strona 131 z 131