Z. Mitosek Sędzina

(fragment Pelargonii)

SĘDZINA
Ojciec wyjechał, dom stoi pusty, w długie zimne wieczory chodzimy do ciotki na kominki. Często jest tam sędzina, gruba, z czarnym kokiem, w okularach ze złotymi ramkami. Jej mąż siedzi z wujkiem w więzieniu, ciotka przeklina: ci cholerni komuniści, złodzieje, bandyci. A stryja Władka, przedwojennego policjanta, zabili w Katyniu. Nic nie rozumiem, wiem, że komunizm to Katyń i więzienia. Jak to połączyć z dziadkiem Stalinem, który daje na gwiazdkę cukierki.? Matka rozmawia, ja z Jasiem i Stasiem huśtam się w wielkiej izbie. Puszczamy bańki mydlane, opowiadamy o czarownicach. Stasio mówi: one są takie jak ta sędzina.
Wychodzimy, ciemna noc, czeka nas dom wielki i zimny. A sędzina pyta: nie boi się pani wracać z tym dzieckiem, a jeśli na progu czeka na was bandyta? Matka się śmieje. Bandyta? Przecież oni wszystkich pozamykali, bandytów też.



 

 

Wyszukiwarka

Aktualności

2011-12-19
Przedstawiamy plan lektur, które omawiane bedą podczas spotkań literackich w Domu Kuncewiczów.
2011-12-12
Odczyt prof. dra hab. Włodzimierza Boleckiego z Instytutu Badań literackich PAN pt. "Czesław Miłosz - Józef Mackiewicz. Paralela"
zakończy Rok Miłosza w kazimierskim muzeum literackim.
12 grudnia 2011 r. o godz. 12.

 

Strona 1 z 113  > >>